Instytut Jacka Kaczmarskiego

społecznościowy serwis konkursowy
pytaj i odpowiadaj

Pakiety pytań i odpowiedzi

przesłanych przez internautów

Każdy pakiet zawiera:

  • pytanie do nawiązań obecnych w którejś z piosenek J.K. lub takie, odpowiedź na które znajduje się stricte w jej treści,
  • propozycję odpowiedzi na to pytanie,
  • link(i) do źródła potwierdzającego, że proponowana odpowiedź jest poprawna.

Każdy pakiet poddany jest pod ocenę jurorów, którymi są zalogowani użytkownicy serwisu. Tak zdobywają oni punkty w rankingu oraz prawo do przesłania pakietów swojego autorstwa. Średnia zdobytych punktów oraz ilość wykonanych ocen decyduje o pozycji na liście rankingowej.

OCEŃ LOSOWO

pytania i odpowiedzi użytkowników.

Przeglądaj pakiety

Do utworu „Somosierra”.

W utworze "Somosierra" Jacek Kaczmarski mówi o Józefie Chłopickim.

Pytanie: O jakim późniejszym generale mówi Jacek Kaczmarski: "Ci co przeżyli idą w generały" w utworze "Somosierra"?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/somosierra/
  2. "Ci co przeżyli idą w generały"

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Ch%C5%82opicki
  4. Przerzucony do Hiszpanii odznaczył się przy pierwszym i drugim oblężeniu Saragossy

Do utworu „Elekcja”.

Zwrot ,,ergo sum” z utworu Jacka Kaczmarskiego pt. ,,Elekcja” oznacza w dosłownym znaczeniu ,,dlatego jestem”.

Pytanie: Co oznacza zwrot ,,ergo sum” z utworu Jacka Kaczmarskiego pt. ,,Elekcja”?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/elekcja/
  2. ,,Szlag mnie trafia – ergo sum!"

  3. https://translate.google.pl/?hl=pl&sl=la&tl=pl&text=ergo%20sum&op=translate
  4. tłumaczenie z języka łacińskiego na polski

Do utworu „Powtórka z Odysei”.

W utworze Jacka Kaczmarskiego pod tytułem " Powtórka z Odysei " znajdujemy odniesienie do legendarnej wojny Trojańskiej między Grekami i Troją.

Pytanie: Do jakiej legandarnej wojny odnosi sie Jacek Kaczmarski w utworze " Powtórka z Odysei "?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/powtorka-z-odysei/
  2. "Czy ruszając na swą Troję Syn udźwignie ojca zbroję?"

  3. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wojna_troja%C5%84ska
  4. Wojna trojańska – według Homera i antycznych historyków dziesięcioletnie oblężenie Troi przez Achajów.

Do utworu „Nasza klasa II" (od "odnalazłem")”.

Jacek Kaczmarski w cyklu utworów pt. ,,Nasza klasa II (od odnalazłem)'' zastosował retrospekcję.

Pytanie: Jaki zabieg Jacek Kaczmarski zastosował w cyklu piosenek pt.,, Nasza klasa II (od odnalazłem)''?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/nasza-klasa/
  2. ,,Odnalazłem klasę całą – Na wygnaniu, w kraju, w grobie, Ale coś się pozmieniało, Każdy sobie żywot skrobie. Odnalazłem całą klasę Wyrośniętą i dojrzałą, Rozdrapałem młodość naszą, Lecz za bardzo nie bolało…''

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Retrospekcja
  4. ,,W utworze epickim przywołanie wcześniejszych wydarzeń przez bohatera bądź bohaterów''

Do utworu „Wojna postu z karnawałem”.

Jacek Kaczmarski w utworze "Wojna postu z karnawałem" nawiązuje do obrazu Pietera Bruegla zatytułowanego "Walka karnawału z postem" powstałego w XVI.

Pytanie: Nawiązując do jakiego obrazu Jacek Kaczmarski napisał utwór "Wojna postu z karnawałem"?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/wojna-postu-z-karnawalem/
  2. Zakładka "Inspiracja"

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Walka_karnawa%C5%82u_z_postem
  4. Obraz Bruegla stał się inspiracją dla Jacka Kaczmarskiego, którego piosenka Wojna postu z karnawałem, będąc komentarzem do polskiej sytuacji społeczno-politycznej, jest też literackim opisem obrazu. Wspomniana piosenka dała też tytuł płycie nagranej w 1993 przez Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego i Zbigniewa Łapińskiego.

Do utworu „Krzyk”.

Komponując ,,Krzyk" Jacek Kaczmarski zainspirował się obrazem Edvarda Muncha o nazwie takiej samej jak utwór.

Pytanie: Jakim dziełem sztuki (obrazem) zainspirował się Jacek Kaczmarski, komponując ,,Krzyk"?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/krzyk/
  2. ,,Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy! A! Zatykam uszy swe! Smugi w powietrzu i mój bieg"

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzyk_(obraz)
  4. ,,obraz ekspresjonistyczny namalowany w 1893 r. przez norweskiego artystę Edvarda Muncha. Wielu krytyków sztuki uznało, że Krzyk to największe dzieło Muncha. Ich zdaniem obraz przedstawia współczesnego człowieka przeszytego bólem egzystencjalnym.''

Do utworu „Ambasadorowie”.

Jacek Kaczmarski w piosence pt. ,,Ambasadorowie'' przywołuje George'a de Selve i Jean'a de Dinteville.

Pytanie: Jakie dwie postacie Jacek Kaczmarski przywołuje w swoim utworze pt. ,,Ambasadorowie''?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/ambasadorowie/
  2. ,, Byli - i nie ma ich, ach - cóż za wielka strata! Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom? Ach! George de Selve! Obiecujący dyplomata... Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador... ''

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ambasadorowie
  4. ,,Ambasadorowie, właściwa nazwa Jean de Dinteville i Georges de Selve, inne nazwy: Podwójny portret posłów, Portret ambasadorów – obraz Hansa Holbeina Młodszego[1].''

Do utworu „Młody Bachus”.

Rodzicami Bachusa, bohatera piosenki Jacka Kaczmarskiego "Młody Bachus", byli Zeus i Semele.

Pytanie: Kim byli rodzice Bachusa, bohatera piosenki Jacka Kaczmarskiego "Młody Bachus"?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/mlody-bachus/
  2. "Młody Bachus"

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Dionizos
  4. Dionizos (także Bakchos, Bachus; gr. Διώνυσος Diṓnysos, Διόνυσος Diónysos, Βάκχος Bákchos, łac. "Dionysus, Bacchus) – w mitologii greckiej bóg płodności, dzikiej natury, winnej latorośli i wina, reprezentujący jego upajający i dobroczynny wpływ. Syn Zeusa i śmiertelniczki Semele. Kult Dionizosa przywędrował do Grecji ze Wschodu, z Tracji, około VI wieku p.n.e., choć jego imię w formie dopełniaczowej di-wo-nu-so-jo pojawia się już w zapisanych pismem linearnym B zabytkach mykeńskich z XIV-XIII w. p.n.e.[1] Na cześć Dionizosa odbywały się Dionizje, jego kult sprawowały bachantki, które organizowały ekstatyczne misteria."

Do utworu „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”.

Główna myśl utworu "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" Jacka Kaczmarskiego to hołd i podziękowanie dla rosyjskiego barda Włodzimierza Wysockiego za jego twórczość, oddanie sprawy wolności oraz wyrażenie żalu z powodu przedwczesnej śmierci. Utwór zawiera także refleksję na temat wspólnej losów poetów i artystów, którzy dążą do wolności i prawdy, niezależnie od granic narodowych.Utwór "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" Jacka Kaczmarskiego opisuje życie artysty w komunistycznym Związku Radzieckim. Pokazuje trudności i wyzwania, z jakimi musiał się mierzyć. Autor podkreśla, że najgorszą rzeczą, jaka może spotkać twórcę, jest zapomnienie po śmierci. Jednocześnie utwór zawiera refleksje na temat tego, że koszmar i trudności życiowe mogą być siłą napędową. Kaczmarski określił ten utwór jako próbę syntezy życia w komunistycznej Rosji oraz jako bardzo bliski mu w twórczości.

Pytanie: Jak krótko opisać główną myśl zawartą w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/epitafium-dla-wlodzimierza-wysockiego/
  2. To moja droga z piekła do piekła, W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla, Nie zrywa mostów, nie stawia bram! Po grani! Po grani! Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! Tu na trzeźwo diabli wezmą, Zdradzi mnie rozsądek – drań, W wilczy dół wspomnienia zmienią Ostrą grań! Po grani! Po grani! Po grani! Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! Tylko łapią mnie za nogi, Krzyczą – nie idź! Krzyczą – stań! Ci, co w pół stanęli drogi I zębami, pazurami kruszą grań! To moja droga z piekła do piekła, W przepaść na łeb na szyję skok! Boskiej Komedii nowy przekład I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! Tu do mnie! Tu do mnie! Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi I do końskiej grzywy wiąże, Szarpię grzywę – rumak rży! Ona – Co ci jest mój książę? – Szepce mi… Do piekła! Do piekła! Do piekła! Nie mam czasu na przejażdżki, wiedźmo wściekła! – Nie wiesz ty, co cię tam czeka – Mówi sine tocząc łzy. – Piekło też jest dla człowieka! Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! To moja droga z piekła do piekła, Wokół postaci bladych tłok; Koń mnie nad nimi unosi z lekka I w drugi krąg kieruje krok! Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcąc lód? Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut?! – To nie tak! To nie tak! To nie tak! Nie użalaj się nad nami – tyś poeta! Myśmy raju znieść nie mogli, Tu nasz żywioł, tu nasz dom! Tu nie wejdą ludzie podli, Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom! – Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól, Rozpal w łaźni kamienie na biel! Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból, Tatuaże weźmiemy na cel! Bo na sercu, po lewej – tam Stalin drży, Pot zalewa mu oczy i wąs! Jego profil specjalnie tam kłuli my Żeby słyszał jak serca się rwą! To moja droga z piekła do piekła, Lampy naftowe wabią wzrok – Podmiejska chata, mała izdebka I w trzeci krąg kolejny krok. – Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało! Ot, jak raz – samowar kipi, Pij herbatę synu, pij! Samogonu z nami wypij! Zdrowy żyj! Nam znośnie! Nam znośnie! Nam znośnie! Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie… Pożyjemy i pomrzemy – Nie usłyszy o nas świat, A po śmierci wypijemy Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! To moja droga z piekła do piekła, Miasto, a w mieście przy bloku blok; Wciągam powietrze i chwiejny z lekka Już w czwarty krąg kieruję krok! Do cyrku! Do cyrku! Do kina! Telewizor włączyć – bajka się zaczyna! Mama w sklepie, tata w barze, Syn z pepeszy tnie aż gra! Na pionierskiej chuście marzeń Gwiazdę ma! Na mecze! Na mecze! Na wiece! Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! Sąsiad – owszem, wypić można, Lecz to sąsiad, brat – to brat. Jak świat światem do ostrożnych Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! To moja droga z piekła do piekła, Na scenie Hamlet, skłuty bok, Z którego właśnie krew wyciekła – To w piąty krąg kolejny krok! O Matko! O Matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! Wszak on męża twego zabił, Zgładzi mnie, splugawi tron, Zniszczy Danię, lud ograbi – Bijcie w dzwon! Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! Póki czas naprawić błędy Matko, nie rób tego – stój! Cenzor z dziewiątego rzędu: – Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! To moja droga z piekła do piekła, Wódka i piwo, koniak, grog – Najlepszych z nas ostatnia Mekka I w szósty krąg kolejny krok! Na górze! Na górze! Na górze! Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! O to warto się postarać, To jest nałóg, zrozum to! Tam się żyje jak za cara I ot co! Na dole, na dole, na dole Szklanka wódki i razowy chleb na stole. I my wszyscy tam i tutaj Tłum rozdartych dusz na pół, Po huśtawce mdłość i smutek Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! To moja droga z piekła do piekła, Z wolna zapada nade mną mrok, Więc biesów szpaler szlak mi oświetla, Bo w siódmy krąg kieruję krok! Tam milczą i siedzą, I na moją twarz nie spojrzą – wszystko wiedzą! Siedzą, ale nie gadają – Mętny wzrok spod powiek lśni; Żują coś, bo im wypadły Dawno kły! Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! A przed nimi leży w teczce życie moje! Nie czytają, nie pytają – Milczą, siedzą – kaszle ktoś, A za oknem werble grają – Znów parada, święto albo jeszcze coś… I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu! I za gardło porywa mnie strach! Koń mój zniknął, a wy, siedmiu kręgów tłum, Macie w uszach i w oczach piach! Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk, Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! Ósmy krąg, w którym nie ma już nic. Pamiętajcie wy o mnie co sił, co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył – Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! Jacek Kaczmarski 1980

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Epitafium_dla_W%C5%82odzimierza_Wysockiego
  4. Utwór odzwierciedla komunistyczny Związek Radziecki i życie jego obywateli, koncentrując się na losach artysty w takiej sytuacji[2]. Za morał wiersza należy uznać stwierdzenie, iż najgorszą perspektywą dla człowieka twórczego jest unicestwienie pamięci o nim[1]. Można w nim jednak znaleźć o wiele więcej istotnych obserwacji, jak na przykład spostrzeżenie, że koszmar może być siłą napędową bytu. Jacek Kaczmarski opisywał Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego jako „próbę syntezy Rosji komunistycznej” i „najbliższy mu utwór”, określał też jego wykonanie mianem „psychodramy”[1].

Do utworu „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”.

Utwór "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" Jacka Kaczmarskiego ukazuje trudności i wyzwania, z jakimi musiał się mierzyć artysta w komunistycznym Związku Radzieckim.

Pytanie: Jakie trudności i wyzwania ukazuje utwór "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" Jacka Kaczmarskiego w życiu artysty?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/epitafium-dla-wlodzimierza-wysockiego/
  2. To moja droga z piekła do piekła, W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla, Nie zrywa mostów, nie stawia bram! Po grani! Po grani! Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! Tu na trzeźwo diabli wezmą, Zdradzi mnie rozsądek – drań, W wilczy dół wspomnienia zmienią Ostrą grań! Po grani! Po grani! Po grani! Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! Tylko łapią mnie za nogi, Krzyczą – nie idź! Krzyczą – stań! Ci, co w pół stanęli drogi I zębami, pazurami kruszą grań! To moja droga z piekła do piekła, W przepaść na łeb na szyję skok! Boskiej Komedii nowy przekład I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! Tu do mnie! Tu do mnie! Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi I do końskiej grzywy wiąże, Szarpię grzywę – rumak rży! Ona – Co ci jest mój książę? – Szepce mi… Do piekła! Do piekła! Do piekła! Nie mam czasu na przejażdżki, wiedźmo wściekła! – Nie wiesz ty, co cię tam czeka – Mówi sine tocząc łzy. – Piekło też jest dla człowieka! Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! To moja droga z piekła do piekła, Wokół postaci bladych tłok; Koń mnie nad nimi unosi z lekka I w drugi krąg kieruje krok! Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcąc lód? Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut?! – To nie tak! To nie tak! To nie tak! Nie użalaj się nad nami – tyś poeta! Myśmy raju znieść nie mogli, Tu nasz żywioł, tu nasz dom! Tu nie wejdą ludzie podli, Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom! – Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól, Rozpal w łaźni kamienie na biel! Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból, Tatuaże weźmiemy na cel! Bo na sercu, po lewej – tam Stalin drży, Pot zalewa mu oczy i wąs! Jego profil specjalnie tam kłuli my Żeby słyszał jak serca się rwą! To moja droga z piekła do piekła, Lampy naftowe wabią wzrok – Podmiejska chata, mała izdebka I w trzeci krąg kolejny krok. – Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało! Ot, jak raz – samowar kipi, Pij herbatę synu, pij! Samogonu z nami wypij! Zdrowy żyj! Nam znośnie! Nam znośnie! Nam znośnie! Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie… Pożyjemy i pomrzemy – Nie usłyszy o nas świat, A po śmierci wypijemy Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! To moja droga z piekła do piekła, Miasto, a w mieście przy bloku blok; Wciągam powietrze i chwiejny z lekka Już w czwarty krąg kieruję krok! Do cyrku! Do cyrku! Do kina! Telewizor włączyć – bajka się zaczyna! Mama w sklepie, tata w barze, Syn z pepeszy tnie aż gra! Na pionierskiej chuście marzeń Gwiazdę ma! Na mecze! Na mecze! Na wiece! Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! Sąsiad – owszem, wypić można, Lecz to sąsiad, brat – to brat. Jak świat światem do ostrożnych Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! To moja droga z piekła do piekła, Na scenie Hamlet, skłuty bok, Z którego właśnie krew wyciekła – To w piąty krąg kolejny krok! O Matko! O Matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! Wszak on męża twego zabił, Zgładzi mnie, splugawi tron, Zniszczy Danię, lud ograbi – Bijcie w dzwon! Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! Póki czas naprawić błędy Matko, nie rób tego – stój! Cenzor z dziewiątego rzędu: – Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! To moja droga z piekła do piekła, Wódka i piwo, koniak, grog – Najlepszych z nas ostatnia Mekka I w szósty krąg kolejny krok! Na górze! Na górze! Na górze! Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! O to warto się postarać, To jest nałóg, zrozum to! Tam się żyje jak za cara I ot co! Na dole, na dole, na dole Szklanka wódki i razowy chleb na stole. I my wszyscy tam i tutaj Tłum rozdartych dusz na pół, Po huśtawce mdłość i smutek Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! To moja droga z piekła do piekła, Z wolna zapada nade mną mrok, Więc biesów szpaler szlak mi oświetla, Bo w siódmy krąg kieruję krok! Tam milczą i siedzą, I na moją twarz nie spojrzą – wszystko wiedzą! Siedzą, ale nie gadają – Mętny wzrok spod powiek lśni; Żują coś, bo im wypadły Dawno kły! Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! A przed nimi leży w teczce życie moje! Nie czytają, nie pytają – Milczą, siedzą – kaszle ktoś, A za oknem werble grają – Znów parada, święto albo jeszcze coś… I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu! I za gardło porywa mnie strach! Koń mój zniknął, a wy, siedmiu kręgów tłum, Macie w uszach i w oczach piach! Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk, Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! Ósmy krąg, w którym nie ma już nic. Pamiętajcie wy o mnie co sił, co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył – Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! Jacek Kaczmarski 1980

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Epitafium_dla_W%C5%82odzimierza_Wysockiego
  4. Utwór zawiera bardzo liczne aluzje, z których zapewne nie wszystkie zostały zidentyfikowane. Osiem strof czterowersowych zaczyna się od słów „To moja droga z piekła do piekła”, stanowiących trawestację „priwiezli iz Sibiri w Sibir” z Bańki po biełomu Włodzimierza Wysockiego[1]. Siedem spośród tych strof kończy się słowami „i w n-ty krąg kolejny krok” (z drobnymi odmianami, dla n od 1 do 7), co stanowi nawiązanie do Boskiej komedii Dantego (w czwartej strofie padają nawet słowa „To (...) Boskiej Komedii nowy przekład”, ale jest to przesada poetycka). Inne aluzje są dużo mniej czytelne. „Ruda dziewczyna” z piątej i szóstej strofy może być postacią z Szału uniesień Władysława Podkowińskiego, Hellą z Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa[2] lub połączeniem ich obu. Tożsamość „Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól” ze strofy dziesiątej nie jest jasna. Między strofą siedemnastą a dziewiętnastą opisywana jest największa rola aktorska Wysockiego – w Hamlecie jako bohatera tytułowego; wyraźnie zasugerowane są słynne słowa „Dania jest więzieniem”[2]. W dalszym ciągu widoczne są też nawiązania do twórczości Fiodora Dostojewskiego; Jacek Kaczmarski wspominał w tym kontekście o Bachtinowskiej koncepcji wędrówki[1].

Do utworu „Wigilia na Syberii”.

Zsyłki opisane w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. ,,Wigilia na Syberii" były formą powojennych represji stosowanych przez władze ZSRR.

Pytanie: Skutkiem czego były zsyłki opisane w utworze ,,Wigilia na Syberii" Jacka Kaczmarskiego?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/wigilia-na-syberii/
  2. ,,Przy wigilijnym stole bez słowa Świętują polscy zesłańcy"

  3. https://muzeum1939.pl/wojennydzien-powojenne-deportacje-polakow-w-zwiazku-sowieckim-w-1951-r/aktualnosci/4669.html
  4. Po zakończeniu II wojny światowej decyzją podjętą na konferencji jałtańskiej przez mocarstwa (Wielką Brytanię, Związek Sowiecki i Stany Zjednoczone) wschodnie województwa Polski pozostały częścią terytorium ZSRS... Wszystkie osoby, które nie pasowały do reżimu komunistycznego na tych ziemiach, były represjonowane. Część byłych polskich obywateli osadzano w więzieniach lub rozstrzeliwano, jednak największa liczba „wrogów ludu” została deportowana na Syberię i do Azji Środkowej.

Do utworu „Przypowieść o ślepcach”.

Obraz, który służył jako inspiracja do stworzenia utworu "Przypowieść o ślepcach" Jacka Kaczmarskiego, "Ślepcy" Bruegela został namalowany w 1568 roku.

Pytanie: W którym roku został namalowany obraz, który służył jako inspiracja do stworzenia utworu "Przypowieść o ślepcach" Jacka Kaczmarskiego?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/przypowiesc-o-slepcach/
  2. "– Potykam się, więc ręce w przód, do góry twarz, w dół lecę! O, ciemny Boże mego życia, miej mnie w swej opiece! Nie puścić kija! Paść na wznak! Plecami na kamienie! To tylko rów, przydrożny rów, już po przerażeniu… – Gdzie wleczesz nas, przeklęty kpie? Gdzie jesteś głupcze ślepy? Giń sam, jak chcesz, a nas ze sobą nie zabieraj w przepaść! W ręku mam twego płaszcza kłąb… Chryste! I ja padam! Z twarzy ucieka ciepło dnia! Biada nam, ginę! Biada!"

  3. https://www.groove.pl/jacek-kaczmarski/przypowiesc-o-slepcach/piosenka/266783
  4. "Namalowany w 1568 roku obraz przedstawia grupę sześciu ślepych mężczyzn, którzy podążają jeden za drugim, prowadząc się wzajemnie za pomocą trzymanych kijów. Gdy pierwszy z nich wpada w przydrożny rów, wywołuje to reakcję łańcuchową i utratę równowagi przez cały pochód. Drugi ślepiec zaczyna się przewracać i możemy przypuszczać, że już niebawem pozostałych spotka taki sam los."

Do utworu „Martwa natura”.

W utworze "Martwa natura" Jacka Kaczmarskiego główna myśl koncentruje się na symbolice życia i przemijania, wyrażonej poprzez obrazy martwej natury na stole, które reprezentują życie, chęć tworzenia oraz nieuchronny upływ czasu.

Pytanie: Jak krótko opisać główną myśl zawartą w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. „Martwa natura”?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/martwa-natura/
  2. "Jest także zamiar, co boli, Bo woli się stwarzać niż gnić: Martwa natura na stole, Która ma wiecznie żyć."

Do utworu „Somosierra”.

Główną myślą zawartą w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. "Somosierra" jest różnica między zmarłymi żołnierzami, a żołnierzami, którzy przeżyli i zmagać się musieli na politycznym polu bitwy.

Pytanie: Jak krótko opisać główną myśl zawartą w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. „Somosierra”?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/somosierra/
  2. "Ale twarz z ognia jeszcze nieobeschłą Będą musieli w szczere giąć uśmiechy Z oczu wymazać swoją hardą przeszłość Uszy nastawić na szeptów oddechy Nie ten umiera co właśnie umiera Lecz ten co żyjąc w martwej kroczy chwale Więc ci co polegli – poszli w bohatery Ci co przeżyli – muszą walczyć dalej"

  3. https://www.groove.pl/jacek-kaczmarski/somosierra/piosenka/933218
  4. "Autor koncentruje się tutaj nie tyle na samej bitwie, co rozgraniczeniu pomiędzy poległymi i ocalałymi. Tym drugim przyszło po latach prowadzić wystawne, wygodne życie, niejednokrotnie awansując na stanowiska generalskie. Wciągnięci w świat polityki, dyplomacji, konszachtów, układów i wymuszonych uśmiechów, sprzeniewierzyli się pamięci zabitych w wąwozie towarzyszy."

Do utworu „Szulerzy”.

Główna myśl utworu "Szulerzy" Jacka Kaczmarskiego można krótko opisać jako krytykę i demaskację osób manipulujących i wykorzystujących innych dla własnej korzyści.

Pytanie: Jak krótko opisać główną myśl zawartą w utworze Jacka Kaczmarskiego pt. „Szulerzy”?

Źródła przekonujące o poprawności odpowiedzi:

  1. https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/szulerzy/
  2. Kart nie sprawdzaj – znakowane, ale nie daj znać, że wiesz to, Bo obrażą się i wstaną od stolika. Przegrasz tak czy owak, chyba że oszukasz, ale zresztą Nie po kartach się poznaje przeciwnika. Gramy patrząc sobie w oczy, ręce muszą chodzić same I pod stołem decydować o rozgrywce. Nie drgnij kiedy król, którego w ręku masz – twą weźmie damę – Szuler ten, kto pierwszy nazwie się szczęśliwcem. Nie ciesz się, gdy go odkryjesz; zwykle bywa trzech lub czterech – Siadłeś po to tu, by zagrać uczciwego. Swoje zapasowe asy trzymaj długo blisko nerek Póki nie zostanie ci już nic innego. Wtedy dołącz je do talii tak, by nikt nie spostrzegł sprawcy, A gdy już się wyda, że jest kart za dużo, Wstań od stołu z oburzeniem, walnij pięścią – Ha! Szubrawcy! A więc temu to rozrywki wasze służą! Unieważniam wszystkie partie! Pieczętuję stół i pulę! Albo wzywam straż! I skandal! I rozróba! Łotry znikną – ty usiądziesz, przetasujesz talię czule I zaprosisz – kogo chcesz – by go oskubać.

  3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Grający_w_karty_(obraz_Caravaggia)
  4. Obraz stał się inspiracją piosenki Jacka Kaczmarskiego pod tytułem Szulerzy[2]. Przewrotnie największym oszustem jest tam pozornie uczciwy gracz. Demaskuje on najpierw pozostałych szulerów, aby potem tym łatwiej oszukać kolejnych, uczciwych, graczy.